W poprzednim rozdziale
Weszłyśmy do środka. Przeszłyśmy przez korytarz i skręciłyśmy w prawo. Z sali na której miałyśmy mieć sesje dobiegały śmiechy. Kate wkroczyła pierwsza, a ja za nią. To co zobaczyłyśmy wprawiło nas w osłupienie.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Ogólnie panował tu wielki chaos. Naliczyłam 4 chłopaków którzy biegali po całym pomieszczeniu. Starszy i przysadzisty koleś próbował ich uspokoić. Bynajmniej tak mi się zdawało. Jeden chłopak siedział oparty o ścianę na końcu sali i coś jadł. Jeszcze jeden majstrował coś na drugim końcu sali przy aparacie.
-Przepraszam co tu się dzieje!! - wykrzyknęła Kate patrząc się po sali.
Wszyscy momentalnie się zatrzymali i odwrócili się w naszą stronę.
-Co wy tu robicie?!- podbiegł do nas ten starsy koleś
-Wynajęłyśmy tą salę na godzinę 15. - odpowiedziała Kate patrząc temu facetowi prosto w oczy.
-Przepraszam ale to ja ją wynająłem dla zespołu na godzinę 15.- odpowiedział facet szperając po kieszeniach i wyjmując świstek papieru i podając Kate.
Zajrzałam jej przez ramie. Rzeczywiście.. Pisało tam ze sala od 15 do 16 jest wynajęta dla gościa imieniem Paul. Kate wyciągnęła kartkę podając temu kolesiowi i mówiąc
-My też mamy wynajętą salę pomiędzy tymi godzinami.
Facet podrapał sie po głowie.
-Faktycznie. Jestem Paul- odpowiedział wyciągając rękę w naszą stronę.
-Kate - odpowiedziała przyjaciółka potrząsając jego ręką.
-Caroline - odpowiedziałam czyniąc to samo co Kate.
Chłopaki przybliżyli się do nas.
-Caroline? Kate? Co wy tu robicie? - zapytał zaskoczony Louis.
A więc i oni mają tu sesje.
-Mamy tu sesje. Jak codziennie.- uśmiechnęłam się do nich.
-To wy się znacie?- zapytał Liam.
-Spotkaliśmy się przypadkowo w sklepie. Kate i Caroline są naszymi fankami- odpowiedział szybko Harry i uśmiechnął się w naszą stronę.
Teraz staliśmy wszyscy w jednym kółku.
-Nie musimy się przedstawiać no nie?- zapytał Zayn
-Wy nie. Ale my chyba powinnyśmy się przedstawić. Jestem Caroline.- odpowiedziałam nieśmiało wchodząc do środka koła i witając się ze wszystkimi.
Kiedy wróciłam na swoje miejsce zastałam Kate z szeroko otwartymi oczami. No tak... Ja zawsze taka nieśmiała i w ogóle.. trzeba mnie było wołami zaciągać żebym się z kimś poznała a tu takie zdziwienie. Ale tu, teraz, czuję się przy nich jakoś tak swobodniej.
-Teraz Twoja kolej.- szepnęłam Kate na ucho i cicho się zaśmiałam.
-Kate jestem.- powiedziała lekko oszołomiona przyjaciółka i przywitała się ze wszystkimi.
-Więc.. Kate, Caroline.. Mogę się zwracać do was po imieniu prawda?-zapytał się Liam.
-Właśnie to zrobiłeś.-zaśmiała się Kate
-Moglibyśmy się podzielić tą salą.- zaproponował Liam. -Co wy na to? - dodał po chwili.
Kate opatrzyła się na mnie.
-Jasne.- uśmiechnęłam się do niej.
- Nam pasuje.- odpowiedziała Kate odwzajemniając uśmiech.
-To załatwione. A teraz chłopaki do pracy do pracy!- krzyną Paul, a chłopaki podeszli do nowo przybyłych dziewczyn.
,,Pewnie makijażystki" pomyślałam podążając z torbą na ramieniu za Kate. Zaczęłam rozstawiać sprzęt, a Kate poszła do pobliskiego sklepu kupić coś do jedzenia. Z rozstawianiem sprzętu nie zeszło mi się więcej niż 5 minut, ponieważ często go rozstawiałam i wiedziałam co gdzie połączyć. Kiedy tylko skończyłam Kate stanęła obok mnie, podając mi butelkę wody niegazowanej i 6 batoników zbożowych. Uśmiechnęłam się do niej z wdzięcznością i odkręciłam korek od butelki i upiłam dwa większe łyki. Zakręciłam butelkę i odłożyłam ja obok torby razem z batonikami.
-To pozuj.- uśmiechnęłam się do niej.
Odwzajemniła uśmiech i stanęła przede mną. Wzięłam do ręki aparat i zaczęła się zabawa.
-Stań bokiem.
Ustawiła się tak jak jej powiedziałam i cyknęłam jej fotkę.
-Teraz w drugą stronę, prawa noga lekko unieś, a wzrok przenieś na podłogę.- poinstruowałam ją.
Zrobiła co kazałam. Zrobiłam zdjęcie.
-Pokaż- znalazła się obok mnie. -Mm. Nawet ładnie.-dodała widząc zdjęcie.
-Ładnie?! To jest genialne!
-Możecie być troszkę ciszej?- zapytał się nas Paul z oddali.
-Och. Jasne. Przepraszam.- powiedziałam w jego stronę zawstydzona.
Wróciłyśmy do swojej roboty. Cały czas się śmiałyśmy. Patrzyłam ukradkiem na chłopaków. Radzili sobie dosyć dobrze. Myślałam że to będą zadufane w sobie gwiazdeczki a tak nie jest. Nie zamy się zbyt dobrze, ale mam nadzieję że to się zmieni. Zrobiłam jeszcze Kate z sześć zdjęć po czym powiedziałam
-Teraz idź się przebrać.
-W co?-zapytała
-Nie wzięłaś ubrań?- jęknęłam
-Mogę po nie pojechać.
-Nie ,,możesz" tylko musisz. Leć szybko. Masz kluczyki.- rzuciłam jej kluczyki. Poszła spokojnym krokiem w stronę drzwi.
-Nie mamy całego dnia!- wykrzyknęłam w jej stronę.
Odwróciła głowę uśmiechając się do mnie i jeszcze bardziej zwalniając krok. Pokręciłam głową. Wzięłam wodę i upiłam z niej 3 duże łyki. Wzięłam dwa batoniki zbożowe i podeszłam bliżej Paul'a.
-Mogę popatrzeć?- zapytałam się nieśmiało.
-Jasne.- odpowiedział uśmiechając się szeroko
Odwzajemniłam uśmiech i usiadłam na podłodze i rozpakowałam batonika. Patrzyłam jak chłopaki pozują, co nawet nieźle im wychodziło ale nie lepiej niż Kate. Ona po prostu była stworzona do pozowania. Ugryzłam kawałek batonika.
-Nie nie nie nie. Chłopaki! Ogarnijcie się!- krzyknął fotograf - Ty Liam unieś rękę do góry, Harry stań z jego lewej strony, Niall połóż się na podłodze i podeprzyj łokciem, Louis stań nad Niall'em, a Zayn kucnij obok niego.- dodał a chłopaki ustawili się tak jak im on kazał.
Szczerze mówiąc niezbyt mi się podobało to ustawienie.
-A teraz uśmiechnijcie się!- wykrzyknął fotograf.
Chłopaki uśmiechnęli się owszem, ale nie były to uśmiech prawdziwe. Oczy och zdradzały.
-Nie nie nie! Przerwa!- krzyknął Paul i podszedł do fotografa odciągając go na bok.
-I jak wyszło?-zapytał się Li który nie wiadomo kiedy znalazła się naprzeciwko mnie z resztą chłopaków i pociągnął łyk ze swojej butelki z wodą.
-Szczerze?- zapytałam nieśmiało.
-Wal prosto z mostu.- uśmiechnął się Louis siadając po mojej prawej stronie.
-Moim zdaniem to ustawienie było badziewne, widać po was było że wam nie odpowiada. Uśmiechy były sztuczne jak moja butelka z wodą.- uśmiechnęłam się do nich.
-Też mi się tak wydawało.- przyznał mi rację Zayn.
-Caroline mam do Ciebie pytanie.- zwrócił się do mnie Niall siedzący po mojej lewej stronie.
-Tak?- zapytałam uśmiechając się lekko.
-Będziesz może jadła tego drugiego batona?-zapytał robiąc słodkie oczka.
-Proszę.- podałam mu go a ten rzucił sie na mnie krzycząc- Dziękuje!!.
-Nie ma za co. Tylko ze mnie zejść- zaśmiałam się cicho.
Kiedy już znalazłam się na wcześniejszej pozycji, wszyscy byli uśmiechnięci od ucha do ucha.
Cieszyłam się z takiego obrotu sprawy.
-Nie lubię tego Michael'a.- powiedział Louis odwracając się do stojących do nas plecami menagera i fotografa i pokazał im język.
-Wow. Ładne zdjęcia.- powiedział Harry, trzymając w rękach mój aparat.
-Pokaż.- zawołał Louis zrywając się z miejsca i biegnąc do Harry'ego.
-Ejjjj. Ja tez chce zobaczyć- Poderwał się Zayn.
Wstałam wyprzedziłam go, podbiegłam do Harry'ego wyrwałam mu aparat i śmiejąc się powiedziałam
-Chłopaki, bo wam muchy do buzi wlecą.
-Szybko biegasz- powiedział z podziwem Liam jako pierwszy przytomniejąc jako pierwszy i podchodząc do mnie.
-Zayn! Dziewczyna cie wyprzedziła!- powiedział Niall turlając się po ziemi ze śmiechu.
-Zamknij się!- wypalił Zayn i powiedział do Paul'a- Idę zapalić.
Po czym wyszedł.
- Ktoś tu się chyba obraził- powiedział Louis, podchodząc do mnie z Harry'm i Niall'em
-Pokażesz zdjęcia? Prooszę.- prosił mnie Niall robiąc słodkie oczka.
-No dobra. Macie.- powiedziałam z rezygnacją w głosie oddając im aparat.
-Ładnee. Szacun.- pochwalił mnie Liam.
-Dzięki.- powiedziałam cicho
-Ej. Mam pomysł.. Tylko Caroline się musi zgodzić.- powiedział Louis, znacząco się na mnie patrząc.
------------------------------------------------------------------------------------
Witam :D Na początku chciałabym podziękować za ponad 100 wyświetleń :D Dziękuje wam :D Zapraszam do komentowania :D
Nooo! Wiedziałam po prostu!
OdpowiedzUsuńWiedziałam że oni tam będą!
Kocham Cię!
Tego bloga kocham! <3
Rozdział cud miód i orzeszki! :D
Tylko czemu taki krótki?! :P
Ja chce dłuższeeeee. :D
Proszeeeeee :)
Ale tak ogólnie to cudeńko!
Tylko co za pomysł ma Louis?!
No błagam Cię!
Pisz szybko następny bo ja muszę wiedzieć co on wymyślił. :D
Czekam. ^^
Świetny rozdział.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać następnego. ;)
Serio fajny blog :) Przeczytałam 3 rozdziały i wiem, że muszę nadrobić do końca :D
OdpowiedzUsuń