poniedziałek, 18 marca 2013

Rozdział 5

W poprzednim rozdziale
-Więc tak sobie pomyślałem, że Caroline mogłaby nam zrobić zdjęcia.- powiedział Louis.
Wszystkie oczy skierowały się na mnie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Boże... To się dzieje na prawdę?? Louis Tomlinson chce, żebym robiła im zdjęcia. Powinnam chyba skakać z radości i przyjąć tą propozycje, wiele sławnych fotografów dałoby się za to pokroić, a ja tymczasem stałam nieruchowo i wpatrywałam się w Louis'a.
-No jeżeli nie chcesz to zrozumiemy.- dodał Liam, przerywając ciszę.
-Nie, nie chodzi o to. Ja bardzo bym chciała, ale...
-Mogę batonika?- przerwał mi Niall, wskazując głową na pozostałe batoniki, leżące obok mojej torby.
-Niall nie przerywaj Caroline!- krzyknął Harry, lekko waląc Niall'a w tył głowy.
-Proszę, przestańcie. Nie chce, żebyście z mojego powodu się kłócili.
-Ale to żadne kłócenie się. Nie zrobię mu krzywdy.- zapewnił mnie Harry, uśmiechając się.
-To co chciałaś dodać?-zapytał Zayn.
-Niall możesz wziąć batoniki.- uśmiechnęłam się w stronę blondyna.
-Dziękuje!- krzyknął, podbiegł do mnie, nieśmiało przytulił i pobiegł w stronę jedzenia.
Uśmiechnęłam się. Mała rzecz a cieszy.
-Jestem dopiero początkująca.
-Jak patrze na te zdjęcia, to są wykonane przez profesjonalistkę.- powiedział Liam, przeglądając zdjęcia w aparacie.
-To jak? Zgadzasz się?- zapytał Louis.
-Jeżeli chcecie to możemy spróbować.- odpowiedziałam wzruszając ramionami.
-Chcemy.- odpowiedzieli zgodnie.
Liam oddał mi aparat, i ruszyliśmy w stronę mojego stanowiska pracy.
-To jak mamy się ustawić?-zapytał Louis, kiedy byliśmy już na miejscu.
-Jak chcecie.
-Ale, ale że jak?- zapytał zdezorientowany Liam.
-Ja wam nie wiadomo jakich układów nie będę wam wymyślać. Pokażcie się takimi jakimi jesteście.- uśmiechnęłam się do nich.
I rozpętało się piekło. Piekło w dobrym tego słowa znaczeniu. Niall z batonikiem zbożowym w ręku uśmiechając się słodko, stał na środku. Z jego lewej strony Louis trzymał Harry'ego na barana. Oboje mieli uśmiechy na ustach. Po prawej stronie blondyna stał Liam, opierając się mu rękę na ramieniu. Zayn stanął za Liam'em i Niall'em, położył głowę na ręku Liam'a i uśmiechnął się. Zrobiłam im zdjęcie.
-Pokaż!- krzyknął Liam i znalazł za mną, patrząc mi przez ramię na zrobione zdjęcie w aparacie.
-Payne suń dupe! Ja też chce zobaczyć!- zmaterializował się przy moim boku Niall.
-Chłopaki spokojnie.- zaśmiałam się.- Poczekajcie chwilę. Przerzucę na laptop.- dodałam, gdy zobaczyłam zbliżającą się pozostałą trójkę w naszą stronę.
Podeszłam do torby, wyjęłam laptop i kabelek. Usiadłam po turecku, podłączyłam jedną końcówką kabel do laptopa a drugą do aparatu. Po 5 sekundach zdjęcie znajdowało się już na laptopie. Pokazałam im.
-Wow.
-Ładnie wyszedłem.- popatrzył z uznaniem Zayn.
Zaśmialiśmy się.
-Zayn, odkąd przeglądam Twoje zdjęcia, czyli od przeszło 2 lat, zawsze wyglądasz ładnie.- zaśmiałam się.
Matko moja kochana! Czy ja powiedziałam to na głos?! Ja piernicze! Jaki wstyd! Ja to zawsze muszę coś palnąć! Nosz .... Pomyślą, że chce go odbić.
-Uuuuuuuuuu- podnieśli okrzyk chłopaki.
-Malik właśnie dostałeś komplement od dziewczyny, którą to Ty powinieneś skomplementować.- poklepał go po plecach Louis, śmiejąc się cicho.
-Bez przesady...- powiedziałam cicho.
-Caroline! Jak Ty ładnie się rumienisz!- krzyknął Niall, uśmiechając się.
-Przesadzasz.- odpowiedziałam biorąc łyk wody niegazowanej.
-Nie przesadza.- powiedział Zayn, uśmiechając się.
-Uuuuu- zaśmieli się chłopaki.
-Zayn, przypominam Ci, że masz dziewczynę.- zaśmiałam się.
-Uuuuuuu. Dostałeś kosza.- zasmiał się Niall.
-Następnym razem się uda.- puścił mi oczko Zayn.
-Już jestem!- krzyknęła Kate, stając przed nami.
-Zeszło Ci się, ponad pół godziny.- powiedziałam kręcąc głową.
-Oj no nie wiedziałam co wybrać.
-Koniec przerwy!!- usłyszeliśmy krzyk Paul'a.
-Mogę na chwile pożyczyć laptopa?- zapytał się Liam.
-Jasne.- odpowiedziałam odłączając kabelek od laptopa, aparatu i chowając go do torby.
Liam razem z chłopakami pobiegli do Paul'a a ja popatrzyłam na zegarek. Była 15:58.
-Późno przyjechałaś. W 2 minuty Ci zdjęć nie zrobię.- popatrzyłam na nią.
-Ej, płakałaś?- zapytała uważnie mi się przyglądając.
-Nie ważne..- odpowiedziałam odwracając wzrok.
-Mark?- zapytała, podchodząc bliżej i kładąc mi rękę na ramieniu.
Kiwnęłam twierdząco głową. Czułam jak oczy zachodzą mi łzami.
-Chodź do mnie.- powiedziawszy to przytuliła mnie.
I płacz. Nie mogę tak reagować na wspomnienia. Muszę się na uczyć być twarda. Nie będzie łatwo. Minie dużo czasu zanim się tego nauczę. Mark chciałby abym go pamiętała jako uśmiechniętego, pogodnego chłopaka.Nie mogę go zawieźć.
-Dziękuje.- wyszeptałam.
-Zawsze możesz na mnie liczyć.
-Jesteś najlepszą przyjaciółką.
Usłyszałyśmy chrząchnięcie.Odsunęłam się od niej, rękawem przecierając oczy.Stali przed nami chłopaki razem z Paul'em i tym fotografem Michael'em.
-Caroline, co się stało?!- krzyknął przerażony Niall.
-Nic takiego....- odpowiedziałam.
Miałam całe czerwone oczy.
-A właśnie. Co się wtedy stało?- zapytał Louis- Wtedy co płakałaś.- dodał szybko.
No za chwile się rozpłacze. I jakby na zawołanie oczy mi się zaszkliły. Zaczęłam szybko mrugać. Czy one nigdy się nie skończą?
-Możemy o tym nie rozmawiać?-powiedziała szybko Kate podając mi chusteczkę.
Wydmuchałam nos i wytarłam oczy.
-Caroline, możemy porozmawiać?- zapytał po chwili ciszy Paul, poważnym głosem.
-Tak, jasne.
Odeszliśmy na bok.
-Liam pokazał mi zdjęcie zrobione przez Ciebie. Muszę przyznać, że chłopaki wyglądają na nim szczęśliwie? Nie. Radośnie. I nawet Photoshopa nie trzeba będzie zastosować.
-To miłe, słyszeć komplement  od osoby, która się na tym zna.- uśmiechnęłam się lekko.
-Tak między nami mówiąc, to chłopcy chyba nie lubią za bardzo Michael'a prawda?- zapytał zniżając swój głos do szeptu.
-No niezbyt.- potaknęłam
-Chciałbym Cię zatrudnić.- powiedział Paul, prostując się.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć wszystkim!! :D I mamy rozdział 5 :D Mam nadzieję że isę podoba. Jeżeli zależy wam na ciągu dalszym tego opowiadania, to proszę pod tym rozdziałem o przynajmniej 2 komentarze :) Nie ważne czy będą one pozytywne czy negatywne. :) Napiszcie co wam nie pasuje, lub co byście zmieniły a ja spróbuje się poprawić :) Czyli pamiętajcie
                                                       2 KOMENTARZE = ROZDZIAŁ 6

2 komentarze:

  1. Omoomommomommomom! <3
    Kocham Cię normalnie.
    Jak to czytałam to prawie cały czas takiego zaciesza na twarzy miałam że o ja pierdze**e.
    Koocham to po prostu!! :*

    A to "Payne! suń dupę!" mnie rozwaliło.. szczerze mówiąc jak kilka innych rzeczy ale już nie będę cytowała bo za dużo pisania. :D

    Rozdział CUDOWNYYYY
    Jaaaa chce więceeeej takich!
    No a ten.. co do tego tam takiego króciutkiego zdanka.. to wiesz.. jutro sobie porozmawiamy. :D
    wiem możesz zaczynać się już mnie bać! ^.^

    no a tak po za tym to...
    LUDZISKA1 pisać jej tu te komentarze bo ja sfiksuje!!!

    i wenyyy życzę!!!
    <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne to!
    Pisz szybko następny!
    Czekam. :)

    OdpowiedzUsuń