poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział 1

Siedziałam  razem z Kate na kanapie w salonie. Oglądałyśmy jakiś denną telenowele. Nagle Kate poderwała się z kanapy, stanęła naprzeciwko mnie i powiedziała:
-Car wstawaj! Idziemy do parku!
-Nie chce mi się. Daj mi spokój! - jęknęłam
-No proszę. I tak mi wisisz przysługę.
-A to niby za co? - wyprostowałam się
-A nie pamiętasz jak spławiłam tego faceta tydzień temu na imprezie? Tego co się do Ciebie przystawiał? Tego co...
-Dobra, nie kończ. Nie chce tego pamiętać. - kiedy chciała coś jeszcze powiedzieć dodałam - Pójdę z Tobą, tylko mi nic już o nim nie wspominaj.
Uśmiechnęła się tryumfująco. Westchnęłam. Wstałam z kanapy i ruszyłam na górę się przebrać. Założyłam jeansy, niebieską bluzkę z krótkim rękawem a na to bluzę z kapturem. Pod drodze wzięłam kasę, bo bez wejścia do sklepu się nie obejdzie. Zbiegłam na dół, po drodze zakładając niebieskie trampki. Kate stała już wyszykowana w przedpokoju, trzymając klucze w ręku. Wyszłyśmy przed dom. Mieszkałyśmy w średnio zamożnej części miasta, gdzie zawsze było spokojnie. Kate zamknęła drzwi i poszłyśmy w stronę parku. Po 5 minutach byłyśmy na miejscu. Park był niewielki. Idąc główną aleją po prawej stronie można było ujrzeć dość duży stawik, po którym pływały zawsze kaczki, a niekiedy nawet łabędzie. Natomiast po lewej stronie roztaczał się wielki plac zabaw. Idąc dalej co 5-6 metrów stoją ławeczki. Wszędzie latały gołębie. Na końcu alei mieścił się sklep spożywczy. Kate usiadła na ławce przy stawie a ja poszłam dalej do sklepu kupić chleba, żeby nakarmić kaczki. Kupiłam cały bochenek chleba i ruszyłam w drogę powrotną. Kate siedziała tak, jak ją zostawiłam. Rozpakowałam chleb i podałam jej parę kromek. Rzucałyśmy porwane kawałki chleba do wody a kaczki i łabędzie je jadły. Nawet przyleciało kilka gołębi. Rzuciłam im też trochę pożywienia. Cały ten czas gadałyśmy i śmiałyśmy się, wspominając dawne czasy. Po 15 minutach chleb nam się skończył. Wstałyśmy z ławeczki otrzepując ubrania z okruchów.
-To gdzie teraz? - zapytała Kate
-Jak ty mnie wyciągnęłaś do parku, to teraz idziesz ze mną do sklepu. I ja sama na pewno tam nie pójdę.- dodałam szybko, kiedy chciała coś powiedzieć.
-No... dobra. - powiedziała zrezygnowana. - Ale tylko do jednego sklepu.
W odpowiedzi uśmiechnęłam się promiennie. Ruszyłyśmy w stronę wyjścia z parku. Po 10 minutach weszłyśmy do pierwszego butiku. Rozglądając się po sklepie w oczy rzucił mi się biały top w paski. Podeszłam szybko do stojaka szukając mojego rozmiaru. Ze znalezioną bluzką , podeszłam do półek ze spodniami. Wybrałam krótkie jeansowe szorty i poszłam do przebieralni. Przebrałam się w wymienione ubrania i wszyłam przeglądając się w lustrze. Po popatrzeniu na swoje odbicie, zauważyłam Kate, która w dłoniach trzymała białe trampki. Odwróciłam się do niej, wzięłam vansy i założyłam je.
- I jak?
- Ładnie wyglądasz. Kup. - doradziła wskazując ręką na kasę.
Nagle poczułam jak czyjaś ręka puka mnie w ramie. Odwróciłam się i ujrzałam wyższego ode mnie, może o głowę chłopaka, ubranego w koszulkę w paski i czarne rurki. Na nogach miał czarne vansy a oczy przysłonięte okularami przeciwsłonecznym.
-Słucham? - zapytałam patrząc na niego.
-Przepraszam, że pytam, ale czy zamierzasz kupić ten zestaw? - zapytał, wskazując na strój który miałam na sobie.
-Tak. Jakiś problem? - zapytałam niepewnie mrużąc oczy.

------------------------------------------------------------------------------------
I jest rozdział pierwszy. Mam nadzieję, że choć troszkę Wam się spodoba. Nic innego mi nie pozostaje jak życzyć Wam miłego czytania. :) Proszę o komentowanie.

5 komentarzy:

  1. Zaczyna się ciekawie :) Trochę szkoda, że taki krótki rozdział ale ogólnie spoko :) Kiedy nn? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótki jest dlatego, że pierwszy :) Następny będzie w przeciągu 3-4 dni. Jak będę miała udostępniony komputer to wcześniej. :)

      Usuń
  2. Mmmmmmmm.
    rozdział jak ta lala. :D
    Cu miód po prostu.
    Oooo. będzie afera.
    będą problemy. :D
    Ktoś się zdenerwuję. :D
    pisz szybko następny! : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, fajnie :) Podoba mi się <3 Chyba będę tu częściej wpadać x

    OdpowiedzUsuń