sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 10

W poprzednim rozdziale
Pogłośniłam telewizor i to co zobaczyła i usłyszałam nie tylko mnie wprawiło w osłupienie..
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
,,Niall Horan wraz z Harry'm Styles'em byli widziani w klubie wraz z dwoma pięknymi dziewczynami. Widać było że łączy ich ze sobą wiele. Oto Niall całujący szatynkę w policzek (wyświetlono zdjęcie moje i Niall'a z przed klubu.). A tu Harry z blondynką. (wyświetlono zdjęcie, kiedy szliśmy w stronę samochodu.). Kim są? Wielkie miłości? Czy może kolejne romanse? Jak wiadomo Harry jest znany.... "
Niall wyłączył telewizor. Zapadła cisza.
-Caroline, coś jeszcze zrobiliśmy?- zapytała Kate.
-Nic nie pamiętacie?
-No nie..- przyznał się Harry
Opowiedziałam im co się wydarzyło w nocy.
-Głupio mi teraz...- zawstydził się Niall.
-Dzięki Car. Bez Ciebie byśmy sobie nie poradzili.- powiedział Harry uśmiechając się do mnie.
-Polecam się na przyszłość.- zaśmiałam się.
Wstałam wzięłam opróżnione talerze i szklanki i poszłam do kuchni. Włożyłam je do zlewu i zaczęłam zmywać.
-Ja miałem to zrobić.- znikąd pojawił się Niall.
Podskoczyłam ze strachu.
-Przestraszyłeś mnie.
-Przepraszam. Nie chciałem. Mogę Ci pomóc?
-Ja myje, Ty wycierasz.- powiedziałam odwracając się do niego i rzuciłam mu ściereczkę uśmiechając się.
Odwzajemnił uśmiech i wziął się za wycieranie szklanki.
-Gdzie postawić szklankę?- zapytał po chwili.
-Szafka nad Tobą.
-Będziemy się za chwile zbierać.- powiedział wycierając następną szklankę.
-Macie zamiar na piechotę szorować do domu?- zapytałam się go, podając mu talerz.
-A no nie do końca. Przyszedłem Cię prosić o to byś nas zawiozła.- powiedział odkładając szklankę i biorąc ode mnie talerz.
-Czyli przeszedłeś tu tylko dlatego, żeby mieć podwózkę do domu?- zapytałam oddając mu ostatni talerz.
-Nie. Obiecałem że posprzątam. A jak mowa już o podwózce do zgadzasz się?-zapytał odkładając  talerze na miejsce.
-Dobra, odwiozę was.- powiedziałam, wycierając ręce.
-Dzięki.- powiedział Niall, podchodząc do mnie, całując w policzek i wybiegł drąc się- Harry jedziemy do domu!
Śmiejąc się pod nosem, pokręciłam głową. Poszłam do salonu.
-Kate jedziesz ze mną ich odwieść?- zapytałam się, wskazując głową na Harry'ego i Niall'a.
-Pojedzie.- odpowiedział Harry.
Uśmiechnęła się w moja stronę Kate.
-No ale w piżamie chyba nie pojedziesz?- zapytałam się.
-Dajcie mi 5 minut.- powiedziała biegnąc na górę.
Chłopaki poszli do przedpokoju zakładać buty a ja rozłożyłam się na kanapie, biorąc do ręki książkę.
-Co robisz? Przecież jedziemy.- powiedział Harry wychylając się zza ściany.
-Radze usiąść.- powiedziałam nie podnosząc wzroku.
-No ale jak mamy jechać, to po co mamy siadać?- do rozmowy włączył się Niall.
-Nogi wam odpadną.- zaśmiałam się cicho.
-Kate ma przyjść za 5 minut.- powiedział Harry.
-Za 5 minut? Jej ,,5 minut" to 10 co najmniej.
Po chwili chłopaki usiedli koło mnie i włączyli telewizor. Po 15 minutach Kate zeszła na dół.
-Jestem.- powiedziała uśmiechając się do nas.
Wstaliśmy z kanapy, ja odłożyłam książkę a Harry wyłączył telewizor i wyszliśmy do holu. Założyłam buty i jeszcze wróciłam się po klucze do dom i kluczyki do samochodu i wyszliśmy za zewnątrz. Ogłuszyły mnie piski dziewczyn stojące przed domem. Zamknęłam drzwi. Wróć, wróć, wróć. Przed domem stało co najmniej 50 dziewczyn. Otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia. Chłopaki podeszli do nich i robili sobie z nimi zdjęcia, podpisywali się itp. My razem z Kate stałyśmy jak te głupie i gapiłyśmy się na nich. Współczuje im. Nie mają prywatności. Stanęła przede mną mała dziewczynka. Na oko miała 5 lat.
-Pseprasam paniom bardzo. Moge autograf?- zapytała wyciągając do mnie różowy zeszycik i długopis.
-Ale ode mnie?- zdziwiłam się.
-Tak.  Widziałam Paniom razem z Niall'em. Dawał pani buzi.- uśmiechnęła się do mnie.- Tak jak mój tatuś mamusi.- dodała.
Odwzajemniłam jej uśmiech i podpisałam się jej.
-Dziękuje.- przytuliła się do moim nóg.
Następnie podeszła do Kate. Przechodziłam obok Kate i szepnęłam jej na ucho
-Czekam w samochodzie.
Ruszyłam w stronę pojazdu. Wsiadłam do niego, odpaliłam silnik i wyjechałam na ulice. Po 5 minutach Kate wsiadła do samochodu. Chłopaki byli w połowie drogi do samochodu. Zejdzie im się trochę.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest 10 :D Przepraszam za błędy jeżeli są. Były dwie wersje rozdziału ale wybrałam tą :D Spodobała mi się i mam nadzieje że i wam się spodoba :) Liczę na komentarze :) Miłego czytania :) Pozdrawiam :)

4 komentarze:

  1. KOCHAM KOCHAM KOCHAM
    ZAJEBIŚCIE PISZESZ PROSZĘ INFORMUJ MNIE JEŚLI MOŻESZ O NASTĘPNYCH ROZDZIAŁACH :D TT: @69_Stylinson_69


    ZAPRASZAM DO MNIE: http://myreallive1d.blogspot.com/2013/04/rozdzia-1_6.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pierniczę!
    Kocham!! Kocham Cię! Bloga kocham! to jak piszesz kocham! <3
    KOTKUUU!! : **
    "Tak jak mój tatuś mamusi" Awwwwwwww *________*
    No ja na prawdę Cię kocham!
    No Tym to mnie na prawdę rozwaliłaś!
    Pisz mi szybko 11, bo jak nie to..
    To Ci poczochram futerko... koteczku! :D
    Lubie to! <33

    Czekam i weny życzę! <33 :* :*

    OdpowiedzUsuń